Jak pozbyć się much

Ostatnio moja znajoma, która mieszka na wsi, opowiadała mi, że latem to ona głównie biega z drabiną po to, by… wymieniać lepy na muchy. Niestety, takie uroki prowincji – bywa, że nie da się odgonić od tych owadów. Czy jednak lepy to jedyne skuteczne rozwiązanie? Niekoniecznie.

Osobiście nie przepadam za lepami. Zraziłem się do nich dawno temu, gdy spędzałem wakacje w gospodarstwie mojej ciotki. Lepy wisiały tam (dosłownie) wszędzie. Także w kuchni. Jadłem więc posiłki przy monotonnym bzyczeniu uwięzionych (a raczej ulepionych) much. Mogłem na nie nie patrzeć, ale słuchać już musiałem, nie było wyjścia. Moja kuzynka, dziewczyna słusznego wzrostu, często o te lepy zahaczała głową i musiała potem mozolnie uwalniać włosy – z lepu i z much.

Więcej chyba nie muszę tłumaczyć, prawda? W każdym razie jeśli już się upieracie przy lepach, to faktycznie zaopatrzcie się w lekką, aluminiową drabinę i często je wymieniajcie.

Drabina dwustronna Eurostyl

Drabina aluminiowa ze stopniami umożliwiającymi wejście z obu stron, świetnie sprawdza się w drobnych pracach domowych. Gwarancja 3 lata.

Dobrym wstępem do walki z muchami jest znalezienie przyczyny ich obecności – może to być rozkładające się pożywienie, odpadki, śmieci, stojąca woda. By ograniczyć ich inwazję, można założyć moskitierę.

Wśród osób, które walczą z muchami, można wyodrębnić zwolenników metod naturalnych i tych, którzy po prostu kupują środki chemiczne.

Najpopularniejsze metody naturalne to:

  • wszelkiego rodzaju spray’e zrobione w warunkach domowych – bardzo skuteczne na muchy jest rozcieńczone wodą mydło w płynie
  • słoikowe pułapki – pojemniki wypełnione czymś kleistym i słodkim, do czego muchy się zlecą, a następnie przykleją
  • odstraszające rośliny – w przypadku much sprawdza się paproć, piołun, liście orzecha włoskiego, nie można też zapomnieć o niezawodnej rosiczce
  • muchy nie lubią też zapachu papryki, czosnku, lawendy, bazylii i mięty

Jeśli więc obawiacie się środków chemicznych, możecie poustawiać na parapetach pojemniki wypełnione olejkami lub waciki nasączone konkretnymi zapachami.

Jednak wiele osób, by osiągnąć szybki i spektakularny sukces, sięga po różnego rodzaju preparaty. Na rynku dostępne są spray’e, płytki uwalniające odpowiednie substancje, elektryczne pułapki, chemiczne spirale. Coraz częściej producenci zapewniają, że środki te można stosować nawet przy zwierzętach i małych dzieciach, ale ja zawsze jakoś mam obawy i wątpliwości. Natomiast wielu moich znajomych korzysta z nich regularnie i bez zbędnych oporów – owady faktycznie padają po nich prędko, a po znajomych nie widać jakiś specjalnych skutków ubocznych.

Jedno jest pewne – muchy same nie znikną, trzeba obmyślić plan i skrupulatnie go realizować, by skutecznie się ich pozbyć i za jakiś czas z przyjemnością stwierdzić, że „mucha nie siada” 😉 Powodzenia!